Transmisja na żywo

Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego, założone zostało przez Bł. Michała Sopoćkkę jako odpowiedź na objawienia naszej patronki: Siostry Faustyny Kowalskiej. Siostry tego zgromadzenia prowadzą w Wilnie hospicjum dla osób dotkniętych chorobami nowotworowymi. Hospicjum, które jest prowadzone pod przewodnictwem siostry Michaeli Rak ma plany wybudowania działu dla dzieci. Potrzebna jest na to pomoc finansowa. Będąc na pielgrzymce i nawiedziliśmy również hospicjum, gdzie przekazaliśmy skromne dary zebrane przez pątników. Siostra Michaela poprosiła nas i czynimy to z chęcią aby przekazać jej apel o pomoc w wybudowaniu oddziału dziecięcego. Jako pomoc wystarczy wysłać SMS na numer 72405 o treści: WILNO. Koszt SMSa to 2 zł + VAT.

Pomocy można również udzielać poprzez wpłaty bezpośrednio na konto:

1. w EUR: LT23 2140 0300 0285 6368

2. w USD: LT39 2140 0300 0285 6371

3. w PLN: LT76 2140 0300 0285 6384

W imieniu Siostry Michaeli szczerze dziękujemy za każdą pomoc.

Siostry obiecują modlitwę za każdego darczyńcę. 

Wszelkich łask Bożych. Miłości spływającej od samego Jezusa. Aby miłość Nowonarodzonego objęła wszystkich. Życzenia spędzenia radosnych świąt kierujemy do wszystkich parafian oraz wszystkich gości. Aby czas świąteczny pozwolił na chwile radości i bliskości. A także szczęśliwego nowego roku. Aby nadchodzący 2018 rok był pełen łask Bożych, aby Święta rodzina miała wszystkich w opiece.

Życzą księża parafii p.w. Świętej Siostry Faustyny

 

Zbliżają się święta Zmartwychwstania Pańskiego - najważniejsza prawda naszej wiary. I choć minęło już ponad dwa tysiące lat to życie dla nas - ludzi wierzących - zawiera w sobie nadzieję na zmartwychwstanie i mimo iż trudno ją zgłębić, my nią żyjemy. Problem ten stał się udziałem najpierw Apostołów, gdyż Chrystus długo musiał rozwiewać ich wątpliwości. Doszło nawet do tego, że Tomasz sam chciał potwierdzić tożsamość ukrzyżowanego zmarłego i chwalebnie Zmartwychwstałego Jezusa. Podobnie dzieje się obecnie, dlatego Zmartwychwstanie Pana stało się centralnym zagadnieniem wiary chrześcijańskiej i ma tak olbrzymi wpływ na życie każdego człowieka. Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, to pozostałby ofiarą zemsty ówczesnych elit żydowskich i próżna byłaby nasza wiara jak dodaje św. Paweł, który sam doświadczył obecności Jezusa żyjącego po śmierci. Trzeba więc w pełni radości obchodzić Święta Wielkiej Nocy, z nadzieją na nasze zmartwychwstanie.

Życzymy tej radości i nadziei. Życzymy dobrego przeżywania Świąt Wielkiejnocy, doświadczenia dobrodziejstw obecności Zmartwychwstałęgo i Jezusa Chrystusa.

Kapłani służący w parafii p.w. Świętej siostry Faustyny Kowalskiej. 

Z "Dzienniczka" siostry Faustyny Kowalskiej:

"22 lutego 1931 r. wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wycho dziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie."

Siostra Faustyna nie miała zdolności plastycznych stąd wykonanie polecenia, jakie dał jej Jezus było dla niej niewykonalne. Jako takie, niewykonalne dla niej zadanie straszliwie ciążyło jej na duszy to, iż nie może zadośćuczynić żądaniom Pana Jezusa. Opisywała to w dzienniczku: 

Szczęśliwego nowego roku dwa tysiące osiemnastego.

Aby nadchodzący rok był pełen łask Bożych. Aby Pan  obdarzył wszystkich swoją miłością a Maryja Matka Boża wzięła wszystkich w opiekę.

Wszystkim parafianom i gościom przebywającym życzą duszpasterze parafii pod wezwaniem świętej siostry Faustyny Kowalskiej.

Urodziła się 25 sierpnia 1905 roku we wsi Głogowiec jako trzecie spośród dziesięciorga dzieci w rodzinie Stanisława i Marianny Kowalskich. Dwa dni później na chrzcie świętym w kościele parafialnym w Świnicach Warckich otrzymała imię Helena. W wieku 9 lat przystąpiła do pierwszej Komunii świętej. Do szkoły chodziła niecałe trzy lata, a potem poszła na służbę do zamożnych rodzin w Aleksandrowie Łódzkim i Łodzi. Od siódmego roku życia odczuwała wezwanie do służby Bożej, ale rodzice nie wyrażali zgody na jej wstąpienie do klasztoru. Przynaglona jednak wizją cierpiącego Chrystusa, w lipcu 1924 roku wyjechała do Warszawy, by szukać miejsca w klasztorze. Przez rok pracowała  jeszcze  jako  pomoc  domowa,  by  zarobić  na  skromny posag. 1 sierpnia 1925 roku wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie przy ul. Żytniej.

 W Zgromadzeniu przeżyła 13 lat przebywając w wielu domach, najdłużej w Krakowie, Warszawie, Płocku i Wilnie, pełniąc obowiązki kucharki, sprzedawczyni w sklepie z pieczywem, ogrodniczki i furtianki. Chorowała na gruźlicę  płuc i przewodu  pokarmowego, dlatego  ponad 8 miesięcy  spędziła w szpitalu na Prądniku w Krakowie. Większe cierpienia od tych, które niosła gruźlica, znosiła jako dobrowolna ofiara za grzeszników i apostołka Bożego Miłosierdzia. Doświadczyła też wielu nadzwyczajnych łask: objawień, ekstaz, daru bilokacji, ukrytych stygmatów, czytania w duszach ludzkich, mistycznych zrękowin i zaślubin.

 

Z Biblji

A jeśli nasze serce oskarża nas,
to Bóg jest większy od naszego serca
i zna wszystko.

1J 3,20

"Czyż ci nie rozkazałem: Bądź mężny i mocny? Nie bój się i nie lękaj, ponieważ z tobą jest Pan, Bóg twój, wszędzie, gdziekolwiek pójdziesz"

Joz 1,9